Stowarzyszenie Ziemia Gnieźnieńska
Wspieramy zabytki kulturty polskiej
Młodzież o patriotyzmie
Ziemia Gnieźnieńska podsumowała projekt
Warszawa widziana okiem ucznia w 100.rocznicę odzyskania Niepodległości

 

25 czerwca odbyła się sesja rady powiatu gnieźnieńskiego. Jedną z uchwał, którą podjęli radni była uchwała dotycząca wyrażenia zgody na sprzedaż ośrodka zdrowia na os. Jagiellońskim. Uchwała była zgłoszona i forsosowana głosami koalicji SLD-PO.

W dotychczasowej historii powiatu dochodziło niejednokrotnie do sprzedaży ośrodków zdrowia, z poparciem radnych Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska. Jednak między tamtymi sprzedażami, a sytuacją związaną z poradnią na os. Jagiellońskim występuje zasadnicza różnica. Zwrócił na nią uwagę radny PO Marian Pokładecki (który jako jedyny członek PO miał odwagę zagłosować wbrew dyscyplinie klubowej). Poprzednie przychodnie były sprzedawane z zastrzeżeniem, że nadal będą w nich funkcjonowały ośrodki zdrowia i co za tym idzie, nie pogorszy się jakość i dostępność usług medycznych. Tak też się stało. Była w tym dalekowzroczna wizja i cel. Teraz mamy do czynienia z diametralnie inną sytuacją. W miejscu dotychczasowego ośrodka może powstać cokolwiek, co będzie przynosiło odpowiednie zyski, najprawdopodobniej kolejny market. Pacjenci zaś, w najlepszym wypadku wędrować będą do biblioteki na os. Jagiellońskim, gdzie jest mniejsza powierzchnia, nie ma miejsc parkingowych i gorszy dostęp.

Czytaj więcej...

Radni powiatu klubu Ziemia Gnieźnieńska – Gniezno XXI na dzisiejszej sesji zagłosują przeciw udzieleniu absolutorium dla zarządu powiatu. – Ten zarząd się skompromitował i pokazał swoją prawdziwą twarz– mówi przewodniczący klubu Krzysztof Ostrowski. – Jest to twarz nieudolności.

Jak dodaje radny Ostrowski, symbolem tej nieudolności jest kwestia rozbudowy gnieźnieńskiego szpitala. – Z pięknego projektu rozbudowy szpitala, który – jestem przekonany, że gdybyśmy jeszcze przez rok mieli na to wpływ, byłby zrealizowany, dzisiaj proponuje nam się jedynie budowę izby przyjęć i bloku operacyjnego. Projekt ten ma kilkanaście lat i był schowany głęboko do szuflady. Mamy także do czynienia z arogancją władzy – jak wspominaliśmy, na inwestycje drogowe zostało zapisane 0 zł, natomiast proponuje się zwiększenie pieniędzy dla zarządu dróg – jednak nie na prace drogowe, lecz na stanowisko zastępcy dyrektora zarządu dróg, który jest z SLD. I wreszcie to, co najbardziej boli, to dręczenie pracowników starostwa, co wykazała ankieta przeprowadzona przez związki zawodowe.

Czytaj więcej...